Sans elle (wersja 1)

„Bez niej”

Ona nie potrzebuje cienia
U niej, wszystko jest ogrodem
Błękit jej nieba
To nie tusz do rzęs
Blask jej szyi
Nie zawdzięcza nic biżuterii
Kiedy jestem u niej
To jak w kaplicy
Kiedy ktoś woła
Nie odpowiedziałbym
Kiedy jestem w jej ramionach
Zapominam, że tu jesteście

Dla niej, wszystko zostawiłem
Dla niej, oh nawet zabiłem
Byłem w klatce
Jak zbyt mądry ptak
Teraz, jestem wściekły
Wypędzono mnie, szkoda
I tego wieczora krzyczę
Miłość nie jest zbrodnią
To wy ułomni
Uważacie nas za ofiary
Otwórzcie oczy, otwórzcie serce
Kochać się to kraść przeciwności losu

I włóczę się ulicami Mantui
I czuję, że staję się, szalony, bez niej

Ona nie potrzebuje cienia
U niej, wszystko jest ogrodem
Błękit jej nieba
To nie tusz do rzęs
Blask jej szyi
Nie zawdzięcza nic biżuterii

Kiedy jestem u niej
To jak w kaplicy
Kiedy ktoś woła
Nie odpowiedziałbym
Kiedy jestem w jej ramionach
Zapominam, że tu jesteście
Oh…

Strony: 1 2