„Ona przyjdzie kiedy przyjdzie”
Powiedziała mi o tym pierwszego dnia
Nie będziemy widzieć się codziennie
Zawsze monotonia
To zabija miłość
Nigdy nie daje nadziei
Nigdy nie daje swojego adresu
Ani obroży, ani smyczy
Bierzesz czy dajesz spokój
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Nie wiem skąd przyjdzie
Nie pytam jej o nic
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Ale czuję się dobrze
We wgłębieniu jej dłoni
Ale kiedy odejdzie
Całe moje życie odejdzie
Pęknę, kiedy odejdzie
Nie straci niczego
Nawet swojego smaku
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Przyklejam jej zdjęcie do ściany
Obnażona wielka natura
Kiedy rozmawiam z nią o przyszłości
Wkłada na nowo swoje buty
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Nie wiem skąd przyjdzie
Nie pytam jej o nic
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Ale czuję się dobrze
We wgłębieniu jej dłoni
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Nie wiem skąd przyjdzie
Nie pytam jej o nic
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Ale czuję się dobrze
We wgłębieniu jej dłoni
Ale kiedy odejdzie
Całe moje życie odejdzie
Pęknę, kiedy odejdzie
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Przyjdzie, kiedy przyjdzie
Strony: 1 2