„Ona przyjdzie kiedy przyjdzie”
Znam ją, albo mi się tylko wydaje
Nazywam ją Jeanne albo Marie Rose
Rozpoznaję ją w ciemności
Widzę ją bez jej postaci
Tyka mnie, opowiem o niej
Dostaję ją bez randki
Dotyka mnie swoją duszą
Opłakuję ją każdą łzą
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Nie wiem skąd przyjdzie
Nie prosi mnie o nic
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Nigdy nie uprzedza
Kiedy przychodzi i odchodzi
Ale kiedy stąd pójdzie
Całe moje życie stąd pójdzie
Widzę we śnie, że stąd pójdzie
Nie piszę już nic
Wyczekuję ranka
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Żyje mną z dnia na dzień
Daje mi wszystkie me miłosne słowa
A kiedy wychodzi na spacer
Wyczekuję jej powrotu
Widzę ją jak idzie, w moich oczach
Pozwalam jej robić ze mną co chce
Jest moją muzyką
Byle tylko wróciła
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Nie wiem skąd przyjdzie
Nie prosi mnie o nic
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Nigdy nie uprzedza
Kiedy przychodzi i odchodzi
Ale kiedy stąd pójdzie
Całe moje życie stąd pójdzie
Widzę we śnie, że stąd pójdzie
Nie piszę już nic
Wyczekuję ranka
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Bez niej jestem niczym
Trzyma mnie za rękę
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Ale kiedy sobie pójdzie
Całe moje życie sobie pójdzie
Widzę we śnie, że stąd pójdzie
Nie piszę już nic
Wyczekuję ranka
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Przyjdzie kiedy przyjdzie
Strony: 1 2