„Collector”
Bazgrania na papierach
To moje pierwsze próby
Linie, krzywe, źle dopasowane
Moje palce zaczynają drzeć
Próbuję płócien, wszędzie szkicuję
Na nożu wszystkie moje blizny
Robię to na próżno, wznoszę swój gmach
W świecie malarzy-nowicjuszy
Zrobione, znają mnie
A dlatego, że robię z tego moją dekorację
Wydaję i odradzam się
Stałem się Collector’em
Na Na Na Naaa..
Collector
Collector
Na Na Na Naaa…
Collector
Collector
Sztuka, rzadkość by tworzyć złoto
Jestem królem szykownych wieczorów
Zapraszają mnie, by grać szykownych
Eksportuję się a później daję się unieść
Pod plastikową torbą
Ale to dla mnie mało ważne
Sprzedaję sny
Nieświadomie
W dupleksach, katedrach
Sprzedaję wiatr i biorę go
Za życia, a nawet po śmierci
Zrobione, pożądają mnie
Białe linie i zasypiam
Zrobione, umarłem naprawdę
Has never been a Collector
Strony: 1 2